„Jeszcze nic nie osiągnąłem” – presja, która dopada na początku studiów

Dlaczego już na początku studiów czujemy, że musimy być „dalej”?

Studia dopiero się zaczynają, a Ty masz wrażenie, że jesteś w tyle. Że ktoś obok już robi projekty, zna ludzi, działa w kołach naukowych, ogarnia staż, a Ty… po prostu próbujesz zrozumieć plan zajęć i ogarnąć nowy rozkład dnia. Brzmi znajomo?

To zjawisko dotyczy wielu studentów – niezależnie od uczelni i kierunku. Przychodzimy na studia z oczekiwaniami, że będzie to czas rozwoju, ale bardzo szybko zamienia się to w myśl: „muszę już coś robić, nie mogę stać w miejscu”. Presja działania staje się niewypowiedzianym standardem.

Dlatego warto zadać sobie pytanie: czy naprawdę muszę już coś osiągać? Czy to, że inni wrzucają sukcesy na LinkedIna, oznacza, że też muszę mieć coś do pokazania w pierwszym miesiącu studiów?

O rozczarowaniach, które pojawiają się, gdy studia nie wyglądają tak, jak sobie wyobrażaliśmy, przeczytasz we wpisie Dlaczego studia nie zawsze wyglądają tak, jak się tego spodziewaliśmy?.

Porównywanie się, które kradnie spokój

Media społecznościowe, relacje z roku, prezentacje i spotkania integracyjne – to wszystko może (nawet nieświadomie) zbudować poczucie, że inni robią „więcej”. A jeśli jeszcze masz w sobie cechy perfekcjonisty, to ta spirala może wciągać szczególnie mocno.

Presja, żeby być najlepszym, działa podprogowo. Często nawet nie zauważamy, że to, co nas przytłacza, to nie faktyczne oczekiwania ze strony uczelni, tylko nasze wewnętrzne porównania z innymi. Tymczasem prawdziwa siła to umiejętność zatrzymania się i złapania dystansu.

Jeśli zmagasz się z nadmierną ambicją i masz wrażenie, że jesteś ciągle „za mało”, zajrzyj też do wpisu Perfekcjonizm na studiach – gdy chęć bycia najlepszym prowadzi do wypalenia.

Rozwój to nie wyścig – i nie dzieje się w pośpiechu

Najważniejsze, co możesz zrobić na początku studiów, to dać sobie przestrzeń. Rozwój nie wymaga pośpiechu. Nie wymaga odhaczania kolejnych pozycji z checklisty sukcesów. Wymaga natomiast uważności – na to, co Cię naprawdę interesuje, co chcesz zgłębić, a co zwyczajnie nie jest Twoje.

Studia to nie ranking. To nie casting na „najbardziej ogarniętą osobę z roku”. To czas, który można wykorzystać do budowania relacji, próbowania nowych rzeczy i… popełniania błędów. I to jest absolutnie w porządku.

Na koniec – jeśli czujesz, że presja narasta, po prostu porozmawiaj z kimś. Czasem wystarczy wypowiedzenie głośno swoich obaw, by zyskać nową perspektywę. A może okaże się, że inni czują dokładnie to samo – tylko też bali się o tym powiedzieć.

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *